W połowie I
wieku p.n.e. państwem rzymskim wstrząsnęła wojna domowa
toczona pomiędzy Gajuszem Juliuszem Cezarem i Gnejuszem
Pompejuszem, zwanym też Wielkim. Stawką w tej wojnie była władza,
a jej wynik zadecydował o przyszłości najpotężniejszego Imperium
w historii ludzkości: Imperium Romanum. Po zamordowaniu
Pompejusza w Egipcie, a później Cezara w senacie wojna trwała
nadal. Gajusz Oktawian i Marek Antoniusz zwalczali najpierw
zwolenników Pompejusza i morderców Cezara, lecz niedługo potem
sami popadli w konflikt. Losy demokracji już zostały
przesądzone, a walka tych dwóch, różniących się tak bardzo
charakterami pretendentów miała zadecydować, kto zostanie
pierwszym obywatelem i jaką politykę obierze Rzym w stosunku do
reszty świata.
Legion XXI powstał w tym trudnym dla Rzymu
okresie w latach pomiędzy 41 a 31 r. p.n.e. Prawdopodobnie
cyfra XXI nadana została później, podczas reform
przeprowadzonych przez Oktawiana w legionie, powołanym jeszcze z
rozkazu Pompejusza o nazwie Indigena (ojczyźniany). Ojczyzną
legionu była Hiszpania. Podczas wojny domowej legion tam
pozostał i w latach 27 do 25 p.n.e. brał udział w działaniach
przeciwko plemionom Asturów i Kontabrów, zakończonych powstaniem
prowincji Hispania Taraconensis. Symbolem legionu był
koziorożec, prawdopodobnie na cześć Oktawiana (był to jego znak
zodiaku).
|
|
 |
|
Na kartach historii Legion XXI pojawił się ponownie w 15 r. p.n.e. Tym
razem pod dowództwem Nerona Claudiusza Drususa i przyczynił się
do powstania nowej prowincji na północ od Alp - Raetia. Obok
cyfry XXI pojawia się też w tym okresie nazwa Rapax (Rapere =
porwać, wydrzeć; Rapidus = porywczy, szybki, drapieżny). Być
może nawiązuje ona do wzorowych wyników marszowych podczas
przepraw przez Alpy (dwa razy do roku) lub do działań przeciwko
plemionom górskim, które organizując zbójeckie rajdy nękały
mieszkańców rejonów przedalpejskich. Z rozkazu Oktawiana problem
ten został ostatecznie rozwiązany. Legion nie
brał udziału w dalszej wyprawie Drususa na północ i pozostał w
obozie Oktawiana Augusta - Vindelicorum, późniejszym Augsburgu.
W kolejnych latach uczestniczył w wojnie przeciwko Markomanom (6 – 9 r. n.e.) w armii
Tyberiusza Julisza Cezara. W Pannonii podczas tłumienia
powstania przeciwko rzymskiej administracji, dotarła do legionu
wiadomość o klęsce Publiusza Kwintusa Warusa w Germanii.
Utrata trzech legionów wymagała szybkiego przemieszczenia jednostek
zastępczych do zagrożonej prowincji - Germania Inferior. Legion XXI
niezwłocznie przerwał działania i wyruszył do obozu w Castra
Vetera (obecne Xanten), gdzie objął kwatery razem z Legio V Alaudae. Do
tego obozu docierały jeszcze długo po bitwie niedobitki z armii
Warusa. Obóz w Vetera był ważnym punktem strategicznym na
północy Imperium. Położony bezpośrednio nad Renem spełniał
również funkcję portu i węzła handlowego z osadami i punktami
handlowymi na wschodzie. W pierwszej
połowie I wieku w Vetera nie wybudowano jeszcze świątyni, łaźni,
areny, nie rozbudowano nawet portu. Nie było też
reprezentacyjnych budowli sztabowych i administracyjnych. Te
cywilizacyjne dobra powstawały dopiero od czasów panowania
Klaudiusza. Dla legionistów Rapaxu Vetera był jeszcze
drewnianym, prowincjonalnym obozem, nie przypominającym w żadnym
stopniu marmurowych gmachów łacińskich metropolii. To żołnierze
legionu XXI prawdopodobnie zaczęli budować tu drogi, umacniać
fortyfikacje, stawiać fundamenty pod pretorium, valetudinarium (obiekty szpitalne) i
modernizować port.
Szok jaki
wywołała niespodziewana klęska i związane z nią problemy,
zarówno polityczne, jak i logistyczne trwał, dopóki Gajusz
Klaudiusz Drusus, Cezar Germanik nie objął dowodzenia na czele
ekspedycji karnej w roku 14 r. p.n.e. Udział Legionu XXI w tym
przedsięwzięciu jest potwierdzony przez Źródła pisane. Kampanię zakończono
przedwcześnie odwołaniem Germanika do nowych zadań na bliskim
wschodzie. Odzyskano też dwa, z trzech utraconych orłów. Z
należnymi honorami pochowano szczątki poległych pięć lat
wcześniej towarzyszy, zadano klęskę wojsku Arminiusza i
uprowadzono jego żonę Tunseldę do Rzymu. Sam Arminiusz został
zamordowany w wyniku spisku z inicjatywy własnego klanu.
Legion XXI
nie powrócił do bazy w Vetera. Przed wymarszem do Germanii w 14
r. n.e. w szeregach wybuchł bunt przeciwko wyborowi Tyberiusza
jako następcy Oktawiana. Lojalny Germanik stłumił jednak
niezadowolenie legionistów wysyłając ich niezwłocznie na front.
Od 15 r. n.e. legion objął nowe kwatery w Novaesium (Neuss). Do
46 r. n.e. źródła milczą odnośnie aktywności bojowych Legionu
XXI. Prawdopodobnie oznacza to, że legion stacjonował w jednym
miejscu przez okres 31 lat, bez udziału w jakimkolwiek zbrojnym
konflikcie! Nieznana jest forma udziału tegoż legionu w podboju
Brytanii. Zakładając, że cały Rapax lub tylko w postaci Vexilatio
(małych oddziałów wydzielonych od reszty jednostki) wziął
udział w inwazji, okres pokoju wydłużył się o pobyt w nowym
obozie w Vindonissa (Windisch w Szwajcarii) o następne 23 lata!
Do Vindonissa legion został przeniesiony w wyniku reorganizacji
wojska, koniecznej podczas podboju Brytanii. Dla żołnierzy życie
w koszarach nie było jednak bezczynnym oczekiwaniem na wojnę.
Legioniści, w odległych prowincjach tworzyli awangardę niezbędną
w procesie romanizacji społeczeństwa. Oprócz typowo budowniczych
czynności i obowiązków stanowili też ważny element wpływający na rozwój gospodarczy regionu.
Potrzeby wojska ożywiały w okolicy wszelaki handel i produkcję.
Przed murami obozów w szybkim tempie powstawały osady, a później
miasta, jak wskazuje nam historia niemieckich metropolii
nadreńskich.
Odchodzący w
stan spoczynku oficerowie i legioniści z reguły osiedlali się na
terenach swojej ostatniej jednostki, tworząc nierzadko struktury
administracyjne. Podobnie jak w przypadku centuriona Rapaxu,
Sexstusa Pediusza Hirrutusa obejmującego po zwolnieniu z wojska
urząd Praefectus Raetis Vindolicis vallis Poenine et levis
armaturae (Prefekt Retów, Vindelików, regionu Wallii i lekkiej
piechoty), czyli odpowiednika gubernatora na podbitym terenie
nie podniesionym jeszcze do statusu prowincji. Lata służby
czynnej spędzone w obozowych barakach nie różniły sie wiele od
znanej nam dzisiejszej codzienności koszarowej, czy misji
pokojowych w politycznie niestabilnych regionach, gdzie podobnie
jak przed 2 tysiącami lat żołnierze odnawiają infrastrukturę i
pełnią obowiązki policyjne. Zbiór listów z Vindolandy w
Brytanii, obozu z okresu panowania Trajana, umożliwia
niecodzienny wgląd w prowincjonalną codzienność obozową. |