La vita ogni giorno


Il progetto "Legio Rapax" non é solo militare. Presentiamo anche varietá dei problemi legati con la vita quotidiana. Sotto i Signori cercano descrizione alcuni progetti "civili" quale comprendono artigianato e sfera costumi dei romani antici.

 

 

Rzym od Kuchni

Jako potomkowie Romulusa smakujemy tylko przysmaki przyrządzane od pokoleń wg starych receptur: mięso z rusztu, omlety na miodzie, pieczone ryby, a wszystko pięknie pachnące ziołami. Nasz jadłospis to również smakowite, zdrowe przekąski, którymi możemy poczęstować przechodniów: świeże, suszone lub przyprawiane: daktyle, orzechy, oliwki, winogrona i wiele wiele innych.
Zapraszamy do naszej kuchni.

 

 

Antyczne gry i zabawy

W czasie wolnym każdy lubi gry. A tych mamy pod dostatkiem: Młynek, Senet czy Tryk trak, to tylko niektóre z nich. Oczywiście w obozie kwitnie hazard. Dużo gramy w kości - to nasza ulubiona gra. Szukamy też chętnych do zręcznościowych zabaw np. gry w skórzaną piłkę.

 

 

 

Świat sztuki antycznej

Podziwiamy sztukę antyczną, jednak tworzenie jej pozostawiamy naszym niewolnikom czy żonom naszych dzielnych legionistów. Można u nas podziwiać piękne kolorowe szklane naczynia, malowane wazy, portrety, mozaiki a także spróbować swoich sił w ich powstawaniu.

 

 

 

Wierzenia

Czcimy nasze bóstwa. One chronią nasze rodziny, dbają o fortunę i zdrowie. Najważniejszy dla Legionu jest Jupiter, któremu zanosimy modlitwy, dziękujemy za odniesione zwycięstwa składając ofiary poprzez kapłanów, którymi są nasi oficerowie. Uroczystości odbywają się wieczorem, gdzie również cywile mają możliwość dostąpić misterium.

 

 


Higiena osobista

Wszyscy szczególnie dbamy o naszą higienę i wygląd. A nasze Rzymianki szczególnie. Pachnące perfumami, ubrane w jedwabie i drogą biżuterię zdradzają swoje niektóre sekrety dbania o wygląd i urodę.

 

 

 

Niewolnictwo

Kucharz, masażysta, ogrodnik, sprzątaczka czy opiekunka do dzieci? Nowy odkurzacz czy zmywarka? To wszystko kupujemy na targu niewolników, którego i Wy możecie być uczestnikiem, by zakupić sobie np. zamiast maskotki małego blondynka.